poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Pognałam, aż na drugi koniec Polski... czyli Spotkajmy się w Gdyni 2017

Tak dobrze przeczytaliście w tytule.
Tym razem wywiało mnie aż na drugi koniec Polski.

Do Gdyni która oddalona jest od Tarnowa zaledwie ;) o ok 700km wybrałam się całą rodzinką bo już od dawna chciałam pokazać swoim dzieciom polskie morze a i sama miałam ochotę je zobaczyć po 20-tu latach.
Tak więc gdy tylko pojawiła się informacja, że Żaneta z bloga Mother and son organizuje kolejny event "Spotkajmy się w Gdyni" nie czekałam ani chwili i wysłałam swoje zgłoszenia.
Gdy okazało się, że jestem na liście uczestniczek pędem pognałam po bilety. 
Tak, tak - tym razem postawiłam na nasze tradycyjne PKP a nie jazdę samochodem. Z tym że jak już podróżować to wygodnie i dzięki "pendolino" nad morze dotarliśmy w ok 6 godzin.
Jak wiadomo na jeden dzień to trochę mało więc na miejscu byliśmy już w piątek popołudniu.
Po zameldowaniu się w mieszkanku wybraliśmy się zwiedzić Akwarium Gdyńskie... ale o tym może innym razem.
W sobotę 18-go marca pod osłoną lekkiej mżawki udałam się do Ciuciubabka - bardzo klimatycznej kawiarenki w której i rodzice i przede wszystkim dzieci mogą spędzić świetnie czas.
Z uśmiechem powitała mnie Żanetka, którą miałam okazję znać jedynie z jej bloga ale nareszcie poznałam tą mega kreatywną mamę osobiście :)

Na miejscu były też:
- Karolina Tuchalska – Siermińska – OdNova
- Sylwia Narkowicz – Świat w oczach Mamy
- Ania Radomska – Żyć nie umierać,
- Kalina Czarnopolska – 22kilo
- Patrycja Ptaszek – mamowato.pl
- Justyna Kowalkowska – MamaJu
- Natalia Majewska – Schwytane chwile
- Marta Kraszewska – Rudym Spojrzeniem Na Świat
- Joanna Misiak-Piotrowska - Krzywa Prosta .


Spotkanie zaczęłyśmy jak to kobiety od pysznej kawki (w moim przypadku herbatki bo... niestety mój organizm stwierdził że po 30-tce nie będzie tolerował kofeiny i wszelki napoje w których tej substancji jest spora dawka nie są dla mnie :( )
A potem było już to na co najbardziej czekałam czyli fantastyczne prelekcji o których opowiem Wam w kolejnym poście. Zdradzę, tylko że było i o pisaniu i o rodzicielstwie i o czytaniu i o kilku jeszcze innych fajnych sprawach.


Jak zwykle podczas takich spotkań i tym razem pomagałyśmy - wszelkie pieniążki z licytacji a także podarunki, które każda z nas przywiozła ze sobą zostały przekazane dla podopiecznych Hospicjum Dziecięcego – Bursztynowa Przystań w Gdyni.

Oczywiście nie zabrakło słodkości :) tym razem o nasze podniebienia zadbała Kraina Wypieków serwując piękny i pyszny tort a na dokładkę równie smaczny deser w postaci ... tortu podarowała nam kawiarnia Ciuciubabka :)



Jak wspomniałam wcześniej podczas spotkania odbyła się także licytacja przedmiotów podarowanych przez sponsorów, którzy także przygotowali upominki dla każdej z nas.
Wielkie podziękowania dla wszystkich razem i każdego z osobna.




A te cudne zdjęcia które macie okazję tu oglądać zrobiła super kobieta o niesamowitym imieniu :D  Heronima Pietrzak


Cóż więcej mogę powiedzieć ... zdecydowanie warto było przejechać całą Polskę by tam być. 
Jeszcze raz dziękuje za możliwość wzięcia udziału... i mam nadzieje do zobaczenia :)


Sponsorzy licytacji:
- Maypi Design
- Pomysły Mam,  
- Dzika Fastryga
-Love Domowe,  
-Qlka Art – Jewellery,
- Koty na płoty,  
-Kropka design
-FISZKI,
- bucikibabice.pl

Sponsorzy upominków:
- Alexander Toys,  
-7th Heaven,  
-FISZKI,
- YoClub.pl,  
-Domowa Apteczka
-Tulaszek

3 komentarze:

  1. Takie spotkania zawsze niosą wiele pozytywnych emocji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żałuję, że musiałam zrezygnować z tego spotkania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się cieszę, że przejechałaś te 700km - miło było Ciebie poznać :) I oby do zobaczenia :)

    OdpowiedzUsuń