niedziela, 2 października 2016

Kosmetyczne ciekawostki - Paleta cieni Freedom PRO 12 audacious mattes


Dziś serwuje Wam recenzje pewnego kosmetyku który to zagościł u mnie dzięki Spotkaniu Podkrakowskich Mam o którym pisałam Wam TUTAJ :)

Sami wiecie że na moim blogu bardzo rzadko pojawiają się tego typu wpisy ale z uwagi na to, że paletka cieni o których mowa jest ogólnie dostępna a do tego ma fajną ceną postanowiłam co nieco o niej napisać.



Paletkę 12 cieni firmy Freedoom przekazał sklep internetowy Oladi.pl.
Przyznam szczerze że cieni używam sporadycznie - głównie na większe wyjścia. Zazwyczaj kupuje pojedyncze kolory które akurat mi pasują.

Tutaj mamy 12 kolorów w macie w odcieniach beżu i szarości.
Czyli idealne połączenie do zrobienia makijażu w stylu smoky.
Sama paletka jest w dobrym plastikowym opakowaniu, zawiera też aplikator który jak dla mnie w ogóle jest tam nie potrzebny gdyż nakładanie ceni tego typu "sprzętem" jest dość pracochłonne ;)
Sama używam pędzelków :) Nie ukrywam że w paletce przydało by się małe lustereczko.

A teraz o samych cieniach. W kwestii pigmentacji - szału nie ma :( - najjaśniejsze kolory są praktycznie nie widoczne po aplikacji (no chyba że da się mnóstwo produktu ale wtedy cienie zaczynają się osypywać).
Z ciemniejszymi kolorami jest lepiej ale niestety nie są to cienie "do zadań specjalnych". Nawet po zaaplikowaniu bazy cenie utrzymują się ok 5 godzin.

Jednak ja zalazłam idealne rozwiązanie dla jednego z kolorów w odcieniu ciemnego beżu z brązem - jest genialny do zrobienie pięknych brwi. Za pomocą pędzelka można wyczarować naprawdę fajny efekt.

Ogólnie cienie dostają ode mnie 6 punktów na 10 możliwych.
Cena ok 20zł - dostępnych jest kilka rodzajów paletek w różnych kolorach - zarówno matowe jak i rozświetlające. Do kupienia w sklepach Pepco.

2 komentarze:

  1. Uwielbiam paletki w takich odcieniach brązu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Była moim marzeniem, ale kiepsko mi idzie malowanie oczów i jak na razie leży :-p

    OdpowiedzUsuń