sobota, 10 stycznia 2015

Gdy króluje słowo NIE ...

"Nauka nie jest niczym złym, to dla Twojego dobra" - takie słowa w kółko powtarzam Karinie która ostatnim czasy jest na etapie "wszystkiego na NIE".
Ponieważ przedszkole do którego chodzi raczej nie oferuje nic poza podstawą programową to o nauce czytania nie było tam mowy. Zabrałam się za to sama :)

Zakupiłam odpowiednią książkę - "Elementarz do nauki czytania sylabowego". Naprawdę super sprawa - polecam z czystym sumieniem.

Karina szybko załapała o co chodzi i naprawdę nieźle jej szło do czasu aż postanowiła że NIE będzie czytać i koniec. Pisać też NIE będzie. Liczyć też NIE będzie.
Ogólnie dziennie wypowiada słowo NIE chyba milion razy.

Nie pomagają prośby ani groźby. Wczorajsza wizyta w Krakowie nie zakończyła się jak to zwykle bywa wizytą w McDonadzie ale nawet to nie zrobiło na niej wrażenia. Do wieczora narzekała a potem przepraszała że już będzie grzeczna itd a dziś od rana znów mamy dzień ze słowem NIE.

Czasami mam wrażenie że moje dziecko ma dwie osobowości. Coś jak Gollum z Władcy Pierścieni ;) Najpierw jest miła, uprzejma i grzeczna a za 5 minut jej zachowanie zmienia się o 360 stopni.

Na szczęście moja cierpliwość jest dość duża (co niektórzy uważają za wadę) bo gdybym postawiła sprawę jasno to dzieci nie wchodziły by mi na głowę.
Jednak mój charakter jest taki a nie inny i pewnie już nic tego nie zmieni. Tylko że czasami faktycznie mam wrażenie że jestem taką trochę marionetką w rękach moich dzieci a szczególnie Kariny. No ale nie miało być o mnie :)

W gruncie rzeczy dziecko moje uczyć się nie chcę. Mam nadzieje że to chwilowe i z dniem przekroczenia progów szkoły to się zmieni.
Wiem że nie można nikogo do niczego zmuszać ale jednak umiejętność czytania w dzisiejszych czasach jest niezbędna i będę się tego trzymać.

Postanawiam że od poniedziałku wprowadzę system plusów i minusów - może to zadziała. Choć nie wiem czy Karina nie jest już na to za duża ;)

Nagroda za postępy w nauce już jest - wrotko-rolko-łyżwy czekają. Tylko czy moje dziecko będzie miało chęć się nauczyć na nich jeździć? Czy znów będziemy prowadzić negocjacje oparte na słowie NIE ..... ? :|

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz