niedziela, 24 sierpnia 2014

Małe królestwo czyli tym razem będzie o dziadkach ;)


Dziś będzie trochę poza tematem cukrzycowym ;) Tym razem chciałam pochwalić się jakich cudnych ludzi mamy w rodzinie :D
Znacie już mnie, Karinkę, jej braciszka Hubcia i tatkę a teraz chciałabym byście poznali jeszcze rodziców tatki czyli moich teściów czyli babcie i dziadka Karinki.
Babcia to Basia a dziadek to Leszek. Są baaardzo pomysłowymi, kreatywnymi, zabawnymi a przede wszystkim kochającymi osobami (i nie mówie tego po to by się teściowej przypodobać - przez prawie 9 lat zdążyłam się już wkupić w jej łaski).
To właśnie oni stworzyli nietypowe miejsce dla mojej rozbrykanej dwójki.
Jakiś czas temu dziadek wybudował szklarnie - taką ze starych zużytych okien itp. Babcia zasadziła w niej pomidorki, ogórki i nawet takie wielkie winogrona. Pielęgnowali wszystko z wielkim zapałem do czasu gdy na świecie pojawiła się Cukiereczka - wtedy ona stała się dla dziadków najważniejsza (wkońcu to ona zrobiła ich dziadkami). Szklarnia poszła w odstawkę i z biegiem czasu stała się składowiskiem różnych niepotrzebnych rzeczy oraz większych gabarytowo zabawek.
Gdy urodził się Hubcio zbiór zabawek zaczął się powiększać.
W szklarni zapanował totalny chaos.
I tak babcia z dziadkiem wpadli na pomysł by to odmienić. Gdy my całą czwóreczką odpoczywaliśmy na wakacjach oni w pocie czoła wyłożyli szklarnie deskami, położyli kolorowy dywanik, wnieśli półeczki, powiesili różnie gadżety, poukładali zabawki i tym sposobem powstała BAWIALNIA :)
Jakie było zaskoczenie dzieciaków po powrocie gdy zobaczyły swój nowy "pokój". Teraz jest to ich małe królestwo. A dziadek znów zasadził winogrona tym razem od strony pola by w lecie dawały przyjemny cień :) Teraz w planach jest podłączenie ogrzewania by też w bardzo chłodne dni Karinka i Hubcio mogli tam szaleć.

A tak się właśnie prezentuje królestwo moich kochanych urwisów:











 
BABCIU I DZIADKU DZIĘKUJEMY I KOCHAMY WAS BARDZO :*

3 komentarze:

  1. Ach jak superowo! Normalnie jestem stara d*pa, ale sama bym się tam chętnie pobawiła :P Ja za dzieciaka u rodziców mojej mamy razem z kuzynostwem na taką 'bawialnię' mieliśmy zaadaptowaną starą szopkę, w której dawniej dziadek parkował swojego malucha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. niesamowicie to wygląda ! :) brawo dla "dziadków"!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale czad!!! sama bym taki chciała :D

    OdpowiedzUsuń