niedziela, 17 sierpnia 2014

Antidotum ... czekam

Kilka dni temu oglądałam kolejny odcinek serialu z cyklu wampiry, wróżki, wilkołaki itd. (pewnie wiecie o który serial chodzi). Była tam bardzo ciekawa scena  której przekaz bardzo utkwił mi w pamięci.

Chodziło o to że wampiry zachorowały bo ktoś zatruł sztuczną krew którą piły. Znalazło się jednak antidotum aby móc całkowicie wyleczyć się z wirusa. Boss japońskiej mafii miał zająć się produkcją owego leku. Stwierdził jednak że skoro dla przykładu Gilette mogło by stworzyć maszynkę jedną na całe życie lub Energizer wyprodukować mega trwałą baterie a jednak tego nie robią to po co on ma dawać wampirom lek który całkowicie je wyleczy. Przecież lepiej zrobić lek który będzie podtrzymywał je przy życiu. Lepiej przecież by płaciły przez całe swoje wieczne życie niż tylko raz...

Po obejrzeniu serialu długo zastanawiałam się nad tym czy nie jest tak samo w naszym świecie. Bo przecież bardziej opłaca się gdy chory jest uzależniony od leku niż gdyby tylko raz dostał dawkę.

W czasach techniki i ogromnego postępu jakoś ciężko mi uwierzyć w to że na niektóre choroby nie da się wynaleźć lekarstwa. Nie myślę tu tylko o cukrzycy ale także o innych chorobach przewlekłych.
Cały czas mam wrażenie że w dzisiejszym świecie ludzie władzy, mający mnóstwo możliwości finansowych tylko manipulują resztą społeczeństwa. Jesteśmy trochę jak takie marionetki którymi można sterować.

Nie wiem może tylko ja mam takie podejście do tej sprawy ale cały czas mam wrażenie że takie choroby jak właśnie cukrzyca, Parkinson czy Alzhaimer dałoby się całkowicie wyleczyć gdyby tylko koncerny farmaceutyczne na to pozwoliły. Jednak byłoby to zapewne mało opłacalne a nawet groziło bankructwem firmy która zdecydowała by się wypuścić takowy lek.

3 komentarze:

  1. Ja mam takie samo zdanie jak Ty ;) Koncerny robią na przewlekle chorych biznes i tyle. Moja babcia zawsze mówiła "Oleńko, jakby to wspaniale było jakby wymyślili lek na cukrzycę, nie musiałabyś się kłuć", a ja jej na to "Babciu, tak nigdy nie będzie, bo firma jak wypuści taki lek to zarobi na chorym raz i już, a tak mają stały wpływ gotówki". To samo po części myślę o zegarkach mierzących poziom glukozy we krwi- teraz koncerny też cały czas mają obrót, bo kupujemy pasków na tony, a tak co? Kupisz raz zegarek i nara.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też czasem miewam takie teorie spiskowe. Jaś zachorował w wieku 5 lat a to oznacza, że kilkadziesiąt lat koncerny farmaceutyczne będą na nim i na nas zarabiać. Żyła złota. Niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że nie znajdą leku na nowotwory, cukrzyce itp. Cukrzykom bedą poprawiać komfort życia poprzez lepsze i doskonalsze urządzenia typu pompa glukometr etc. Ludzie skaczą i latają w kosmos a naukowcy nie potrafią opracować sztucznej trzustki ... Żart

    OdpowiedzUsuń