piątek, 25 lipca 2014

Komfort użytkowania - czyli saszetki na piedestale

Czarna, biała, kolorowa, w kratkę albo w kropki, na zatrzaskę albo rzepę. Wybór jest ogromy. Mowa oczywiście o pewnej małej "torebeczce" która od pewnego czasu znajduje się przy pasie Karinki.
Takie niby nic a jednak dla mojego dziecka ma ogromną wartość.

Pierwsze dwie saszetki dostaliśmy w zestawie z pompą - biała (obecnie wersja piżamowa) i czarna (według Karinki wersja na wyjście póki co nie używana). Jedynym minusem w tych saszetkach jest to że pompa nie jest do końca ukryta - dren wystaje z boku a dołączony pasek strasznie się ślizga po skórze i pompa po nocy zamiast znajdować się w pasie wędruje prawie na szyje ;)

Jeśli chodzi o wersje dzienną to tu już inna sprawa - saszetka była szyta na zamówienie, pod wymiar córci (chodzi o pas) i oczywiście zawiera motyw który na chwilę obecna jest dla Karinki no. 1  - Monster High:) choć już powoli zaczyna wymyślać coś nowego i w najbliższym czasie czeka nas kolejne projektowanie i zamawianie (będzie okazja bo już wkrótce 6-te urodziny). Saszetka ta jest bardziej jak taka skrytka dzięki której nikt nie wie co tak naprawdę się w niej znajduje. Skonstruowana tak by dren wychodził z tyłu i nie "dyndał" przy nodze.

Podsumowując jak na razie przetestowaliśmy dwa rodzaje saszetek - te od Roche Polska (Accu Check) i od Saszetki na pompy insulinowe które według nas są miliona razy lepsze od tych dołączanych z pompą. Torebeczka jest w sam raz, pasek z rzepą bardzo mięciutki - dla nas rewelacja. Z czystym sumieniem POLECAMY :)












3 komentarze:

  1. Polecam używać te saszetki także do spania. Te oryginalne od pomp są bardzo słabe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie musimy zamówić wersje nocą :)

    OdpowiedzUsuń