niedziela, 27 lipca 2014

Bajkowo, kolorowo, książkowo - czyli chwila oddechu

Przychodzą takie dni że na chwilę mamy ochotę zatrzymać się w miejscu i popatrzeć na świat w zwolnionym tempie. Wiadomo że ruch i aktywność fizyczna u osoby z T1 to ważna sprawa ale od czasu do czasu każdemu należy się trochę spokoju i odpoczynku.
W czasach techniki gdy dzieci wolny czas spędzają przy komputerze, tablecie, telefonie lub innym elektronicznym gadżecie warto pamiętać że są jeszcze takie małe, średnie a czasem i bardzo duże, zazwyczaj prostokątne lub kwadratowe choć bywają też w innym kształcie, kolorowe lub czarno białe, z dużą ilością literek lub z samymi obrazkami - przedmioty - nazywane KSIĄŻKAMI.
Wydawać by się mogło że na cóż komu teraz książki skoro całą wiedzę można czerpać z telewizji czy Internetu. Nic bardziej mylnego - książki to jednak postawa. My bardzo lubmy ten wynalazek :)
W chwilach gdy nie mamy na nic ochoty, dzieci marudzą bo ileż można zjeżdżać ze zjeżdżalni lub bawić się w dom, matka też pada na twarz bo to pranie trzeba było nastawić, obiad przygotować, dom ogarnąć - wtedy by trochę odsapnąć ( mówię tu zarówno o sobie jak i dzieciakach) wyciągamy nasze książki i zaczynamy zabawę.
Uwielbiam słuchać jak Karinka czyta (tzn. ona jeszcze czytać nie potrafi - zna już prawie wszystkie literki ale składanie ich w słowa jeszcze nie opanowała) - patrząc na rysunki w książce potrafi opowiedzieć ta historie prawie tak samo jak jest opisana a czasem nawet lepiej.
Pamiętam jak w szpitalu w ten sposób usypiała swoje koleżanki w sali - zawsze wieczorem zapowiadała jaka dziś będzie bajka na dobranoc :)
Teraz gdy jesteśmy w domu w ten sposób usypia Hubcia :) - choć zazwyczaj na niego to działa w odwrotny sposób bo sam chciałby pobuszować w książkach i powyrywać parę kartek (niestety ten wiek;)
Mogę Wam tylko powiedzieć że sama uwielbiam książki te dla dzieci - czasami "zmuszam" dzieciaki by im przeczytać kolejną choć w zasadzie czytam to chyba dla siebie ;)
W książkach dziecięcych życie jest łatwiejsze, księżniczki piękne a stwory i złe czarownice zawsze przegrywają. Każda ma szczęśliwe zakończenie - dobro wygrywa i wszyscy żyją długo i szczęśliwie.
I wiecie co - mam cały czas taką cichą nadzieje że w końcu nadejdzie taki dzień i zła czarownica - cukrzyca zostanie pokonana a wszyscy chorzy wrócą do zdrowia i cała historia zakończy się happy endem..... ponoć gdy się czegoś bardzo pragnie to marzenia się spełniają :)









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz