niedziela, 30 marca 2014

Szczęście ......

Nie było nas jakiś czas z uwagi na choróbska wiecznie panujące :( jak nie Hubcio to znowu matka chora i tak w kółko.
Na szczęście odpukać już chyba wszystko OK !!
Wczorajszy dzień zaliczamy do bardzo aktywnych - najpierw basen i tu kolejna moja pogadanka na temat cukrzycy :) Jedna z mam zauważyła u Karinki na ręce opaskę informującą i nieśmiało zapytała czy faktycznie zmagamy się z cukrzycą (no już miała  powiedzieć że a tak tylko dla zabawy założyłyśmy opaskę ;)) no ale uprzejma jestem z natury więc odpowiedziałam że tak - Karinka jest naszą cukiereczkową dziewczynką. I oczywiście przez bite 60 minut gdy nasze dzieci bacznie uczyły się pływać wszystkie mamy wsłuchiwały się w moją debatę jak zaczarowane ;) aż trochę dziwnie się czułam ;) każda chciała wszystko wiedzieć - najbardziej jak się zorientowaliśmy że córeczka ma cukrzyce, jakie są objawy i czy jej dieta jest tak strasznie zaostrzona. Najbardziej jednak dziwiły się jak takie radosne, pełne energii i szczupłe dziecko może być cukrzykiem. Tak jak większości cukrzyca kojarzy się z otyłością, brakiem aktywności itd. Pewnie gdyby zajęcia się nie skończyły mogłabym jeszcze przez kilka godzin odpowiadać na pytania zaciekawionych mam :)

Po baseniku wpadliśmy do domu na obiadek a potem wybraliśmy się w trójeczkę tzn mama , Karinka i Hubcio na harce do parku :) Daliśmy tacie trochę wolnego (w zamian teraz właśnie zajmuje się dzieciakami co by matka mogła co nieco popisać na blogu ;))

Dzieciaki padnięte wróciły do domu - oczywiście rodzice mieli nadzieje że choć w sobotę będą mieli czas dla siebie ale jak zwykle się przeliczyli - bo nasze małe łobuzy tylko podładowały baterie i szalały do późna.
A tu mamy dla was parę foteczek z naszego wypadu :)
















Aha ... pamiętacie że wczoraj była zmiana czasu - jak tam wasze glukometry też już mają właściwą godzinkę ustawioną ? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz