czwartek, 13 lutego 2014

Pakowanie i ruszamy na urlopowanie :)

Ferie już prawie za nami a my z uwagi pracy i wiecznego zabiegania nigdzie nie byliśmy z naszymi pociechami - nie licząc spacerów i saneczkowych wariactw (oczywiście gdy warunki na to pozwalały).
Postanowiliśmy że ostatnie 3 dni spędzimy w górach - ja raczej zwolenniczką sportów zimowych typu snowboard czy narty nie jestem ale pupke pomoczyć w goracych źródłach mogę :D z koleji Karina pod wodzą tatki uczy sie bacznie sztuki narciarskiej i powiem wam że całkiem nieźle jej to wychodzi. 
Tak wiec by wszystkich zadowolić wybraliśmy Białkę Tatrzańską gdzie termy sąsiadują z pięknym stokiem - jeden dzień poświęcimy na pluskanie a drugi na śmiganie po śniegu tzn Karina z tatkiem będą śmigać a my z Hubciem bacznie ich obserwować ;) 

Mam nadzieje że cukry będą się dobrze spisywać - dziś wiecznie musieliśmy Karine dosładzać bo po szaleństwach przedszkolnych ( wiem wiem miała mieć dziś wolne ale że matka miała parę załatwień to zawsze łatwiej z jednym dzieciakiem pod ręka niz z dwoma) coś nam poleciały na łeb na szyje i oscylowały w granicach 60-65.
 
Torby spakowane - szczerze to się zastanawiam czy my jedziemy na weekend czy może na 2 tygodnie ;) ale tak to jest z dziećmi że wszystko trzeba mieć w zapasie - nie chce myśleć jak to bedzie w maju gdy będziemy się pakować na 14 dniowy urlop - dzieki Bogu w  samolicie jest limit na bagaż a doplacać mi sie nie uśmiecha :) 

Najważniejsze jutro jeszcze wpakować zapasowy glukometr i fiolkę insuliny tak w razie w gdyby obecna się stukla (co jest iście niemożliwym wyczynem ale przezorny zawsze ubezpieczony - zwłaszcza że mając w domu szaloną i nieobliczalną 5-latke i 14 miesiecznego "makgajwera" zaczynam coraz bardziej utwierdzać się w przekonaniu że nie ma rzeczy niemożliwch ;) )
 
Zmykam -   dobrej nocki - pobudka 6:30 (w porywach do 9-ej ;) )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz