wtorek, 18 lutego 2014

Cukrzyca - czym to się je ?

Cukrzyca - to słowo znane prawie każdemu ale nie każdy wie czym naprawdę jest ta choroba. Większość osób nie mających styczności z tą "plagą XXI wieku" uważa że to wina złego odżywiania, "pakowania" w dzieci słodyczy, braku ruchu itd. Z jednej strony mają rację z tym że w takim przypadku mówimy o cukrzycy typu 2 która zazwyczaj dopada osoby starsze często z otyłością.
W przypadku większości osób do 18-go roku życia mówimy o cukrzycy typu 1 zwanej również cukrzycą dziecięcą bądź młodego wieku.
Cukrzyca typu 1 nie bierze się ze złych nawyków żywieniowych, braku ruchu czy namiętnego pochłaniania cukierków. Jest nieuleczalną chorobą metaboliczną w której uszkodzeniu ulegają komórki trzustki produkujące insulinę. Mówiąc w skrócie organizm atakuje trzustkę która nie wytwarza insuliny potrzebnej nam do zamiany cukrów na energię.
W tym celu insulinę należy dostarczać "z zewnątrz" przy pomocy penów lub pompy insulinowej.

Tak naprawę nie wiadomo do końca co wpływa na to że nasze dziecko w pewnym momencie zostaje cukrzykiem. Na pewno skłonności genetyczne - jeśli której z rodziców bądź dziadków miało tą chorobę jest duże prawdopodobieństwo że dziecko ją "odziedziczy".
W naszym przypadku tak nie było - w naszej rodzinie - zarówno najbliższej jak i dalszej nie ma cukrzyków (prócz mojego taty który ma cukrzyce ale typu 2 - która w żadnym stopniu nie jest powiązana z typem 1).
Innym czynnikiem który nagle może "obudzić" cukrzyce są różnego rodzaju infekcje - bardzo prawdopodobne że w przypadku Kariny to rotawirus który dopadł ją w lutym (swoją drogą przyniesiony ze szpitala w którym spędziłam 3 tygodnie z Hubciem leczonym na niewiadomo co - tu pozdrowienia dla Pani ordynator oddziału dziecięcego która w pewnym stopniu spowodowała ten ciąg wydarzeń - gdybyśmy wyszli do domu 2 dni wcześniej - przed epidemią rota na oddziale może wszystko było by inaczej - no ale nie ma co gdybać...) spowodował pojawienie się cukrzycy w jej i naszym życiu.

Należy też podkreślić że cukrzyca zarówno typu 1 nie jest chorobą zakaźną. Jedynym jak na razie sposobem jej leczenia jest podawanie insuliny.
Swoją drogą często zastanawiam się jak to jest możliwe że w dzisiejszych czasach, przy tak rozwiniętej technice nikt nie wynalazł jeszcze leku który całkowicie wyleczy cukrzyków bo według mnie podawanie insuliny to wcale nie jest leczenie to jest utrzymywanie człowieka przy życiu.
Leczenie to doprowadzenie pacjenta do pełnego zdrowia. Gdy chorujemy na grypę dostajemy leki i po pewnym czasie jesteśmy WYLECZENI.
Ludzie z cukrzycą typu 1 póki co nie mają szans by móc to o sobie powiedzieć.
Może kiedyś to się zmieni, może gdy Karina będzie starsza znajdzie się osoba która wyrwie cukrzyków ze szpon koncernów farmaceutycznych i jedną pastylką pozwoli uwolnić się od mierzenia cukru, zastrzyków, wkłuć itp... Szczerze w to wierzę !!! :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz