poniedziałek, 28 maja 2018

Bo przemoc nie jedno ma imię... - kampania "Za zamknętymi drzwiami"


"...Gdy go poznała jej świat rozkwitł. Nareszcie wszystko było idealne. Po zaledwie 3 miesiącach mimo młodego wieku (miała niecałe 19 lat) stanęli na ślubnym kobiercu. 
Miesiąc później okazało się że jest w ciąży. Ponieważ ciąża nie przebiegała prawidłowo wylądowała w szpitalu. Zrezygnowała ze studiów - wzięła urlop dziekański bo liczyła że po macierzyńskim wróci na uczelnie. W 37 tygodniu przyszła na świat ich córka. Mijały dni, tygodnie, miesiące. Całe dnie spędzała w domu z dzieckiem. A on ? On miał pracę po której wracał bardzo zmęczony i liczył  na ciszę i spokój. Ona to rozumiała. Choć sama też marzyła o chwili tylko dla siebie. Jednak nie narzekała. Mimo że nie było już tak jak kiedyś ona czekała aż córeczka troszkę podrośnie, może zatrudnią nianie a ona będzie mogła wrócić na studia, może znajdzie jakąś prace i czas na chwilę odpoczynku.

Jak bardzo się wtedy myliła.

Któregoś wieczoru gdy on wrócił wyjątkowo późno z pracy w stanie wskazującym na spożycie znacznej ilości alkoholu, a może i czegoś więcej - zaciągnął ją siłą do sypialni. Najpierw myślała że się wygłupia, ale gdy zaczął ją szarpać - przestraszyła się. To wtedy pierwszy raz zmusił ją do seksu. Nie chciała tego. Po wszystkim zamknęła się w łazience i długo płakała.

Uznała że jednak nikomu o tym nie powie. Że to może tylko przypadek że tak się zachował.
Kolejne dni były "zwyczajne". Ona w domu z dzieckiem, on w pracy. Ani słowa nie wspomniał o tym co się stało. Ona też nie chciała do tego wracać. Jednak gdy zaczęło się to powtarzać nie wiedziała co robić. W sumie była jego żoną - to był jej obowiązek - myślała. On - znany jako dobry i przykładny ojciec i mąż nigdy niczego jej nie ograniczał. Choć w zasadzie ostatnio zaczął wyliczać jej każdy grosz i pozwolił widywać się z przyjaciółką tylko raz w tygodniu... Powoli zaczęła się zastanawiać nad swoim życiem. Robiła dobrą minę do złej gry. Coraz częściej śmiała się przez łzy. A przecież miało być tak idealnie...."




Przemoc - według Wikipedii- to wywieranie wpływu na proces myślowy, zachowanie lub stan fizyczny osoby pomimo braku przyzwolenia tej osoby na taki wpływ, przy czym wyróżnia się dwa zjawiska: przemoc fizyczną i przemoc psychiczną. Według WHO, o uznaniu danego przypadku użycia siły lub władzy, lub groźby takiego użycia, za przemoc, decyduje negatywny cel i wysokie prawdopodobieństwo negatywnych skutków takiego działania.


Często to właśnie przemoc psychiczna, ekonomiczna czy seksualna jest "ukrywana" przed światem. Kobiety dotknięte tym rodzajem przemocy na co dzień uśmiechnięte i radosne zamykają za sobą drzwi do świata pełnego nienawiści, kłamstwa, leku, niechęci i arogancji. 
Skrywają przed innymi swoje obdarte z godności serca i dusze. Uważają że "tak będzie lepiej". Że lepiej nie psuć wizerunku idealnej rodziny. Mimo że słyszą że są nikim, że są beznadziejne i że niczego w życiu nie osiągnęły zgadzają się tkwić w tym toksycznym związku. Często tłumaczą sobie że to dla dobra dzieci. Że nie chcą rozbijać rodziny. Że tak będzie lepiej. W rzeczywistości każdego dnia przeżywają koszmar. Koszmar który mógłby się skończyć gdyby tylko miały odwagę.



Kampania "Za zamkniętymi drzwiami" ma na celu uświadomieniem kobietom że warto się odważyć. Pokazuje że o przemocy i każdej jej aspektach warto mówić głośno.  Że przemoc to nie tylko siniaki. Przemoc psychiczna także pozostawia ślady - często dużo bardziej bolesne.

Pamiętaj !
Jeśli tkwisz w związku który truje Cię od środka odważ się przemówić. Jest wiele instytucji które jest w stanie Ci pomóc. Nie daj sobie wmówić że jesteś zerem, że nic nie osiągniesz. Kluczowa decyzja jest w TWOICH rękach !! 
Pora wyjść zza zamkniętych drzwi.

Artykuł powstał we współpracy z Fundacją 3-4 Start w ramach kampanii społecznej przeciw przemocy psychicznej i ekonomicznej "Za zamkniętymi drzwiami". 



wtorek, 27 marca 2018

Z miłości do pasji 2 - spotkanie blogerek w Lubartowie

Gdyby kilka miesięcy temu  ktoś powiedział mi że pojadę SAMA SAMOCHODEM do oddalonego o 270km Lubartowa to kazałabym  mu puknąć się mocno w głowę. Gdzie ja na trasie. Nie ma mowy.
Ale stało się. 
Dokładnie 10 marca przełamałam swój strach i wyruszyłam na spotkanie blogerek.

Kilka minut przed 11-tą przybyłam do restauracji W Bramie mieszczącej się w samym centrum Lubartowa. Na miejscu przywitały mnie organizatorki czyli Justyna (Mama Oleńki) i Iwonka (Szarokolorowa)




Spotkanie "Z miłości do pasji" to już druga edycja - miałam okazję uczestniczyć w pierwszej i było fantastycznie dlatego gdy tylko pojawiły się zapisy od razu się zgłosiłam.

Po chwili zaczęły pojawiać się kolejne uczestniczki. Można powiedzieć że połowę z nich już znałam a drugą połowę bardzo miło było mi poznać :D

Marcelina http://mamikpisze.pl
Sylwia http://makijazowyswiatsylvii.blogspot.com
Ola http://www.malowaneoczy.pl
Gabi http://www.gabikobylak.pl
Ela https://radosckipiacausmiechem.blogspot.com
Aleksandra http://www.mamanawypasie.pl
Ania http://nieidealnaanna.com
Dominika https://www.dyedblonde.pl
Agata https://www.beztroskamama.pl
Diana https://dajanalogist.pl
Asia http://www.asiawalczyk.pl
Kasia http://www.poradymamykasi.pl

  
Rozpoczęły się ploteczki, kawka itp. Czyli to co kobiety lubią najbardziej. Gdy już się w miarę nagadałyśmy przyszedł czas na obiadek i pysznego "łosisa" ;) 
 
A tuż po wzięłyśmy się do pracy razem z prowadzącą warsztaty Marcelinką z bloga Mamikpisze.pl Pierwszy raz miałam okazję robić bransoletki i bardzo mi się to spodobało :D 
Udało mi się wykonać 5 sztuk i do teraz je noszę :) A po powrocie wkręciłam w to moje dzieci i teraz każdy z nas ma po kilka :)









Tuż po warsztatach przyszedł czas na upominki od sponsorów oraz licytację z której cały dochód został przekazany dla Bianki (dziewczynki chorej na klątwę Ondyny CCHS)
Udało nam się uzbierać 950 zł  (wciąż można jeszcze licytować różne przedmioty na stronie Licytację dla Bianki







Co otrzymałam i co wylicytowałam pokarzę w kolejnym wpisie (choć może być trochę ciężko bo większość rzeczy już rozdałam znajomym lub wystawiłam na licytację które trwają na grupie gdzie zbieramy pieniążki na pompę insulinową dla mojej Karinki ale jakoś dam radę ;)

O zdjęcie którymi się tu z Wami dzielę zadbała nasza Pani fotograf Milenka z Bmimi Fotografia


Sponsorzy:
noblehealth.pl, Foods by Ann, Ducray, Biolonica, Resibo, Bispol, Deco przydasie, DesireArt, Neauty, farma iluzji, Eko-deco, medbestshop, maniaskakania, madebyb erry, constance carroll, przypina, mamik pisze, monikamarin, wydawnictwom, Aderma, lennylamb, allbag, allprints, WydawnictwoBuchmann, krokpokroczku, kartygrabowskiego, miyomakeup, magiczne ogrody, zawieszalnia, bonduelle, wydawnictwo agora, noblehealth
 

wtorek, 16 stycznia 2018

Mikołajki w Grodzie Kraka poraz trzeci ! I mój pierwszy raz !!

To już trzeci raz jak miałam okazję brać udział w fantastycznym spotkaniu jakim są Mikołajki w Grodzie Kraka. Ale od początku...

Gdy tylko usłyszałam że Klaudia z bloga Niezłe Ziółko i Agnieszka z bloga Mylifestyle organizują kolejną już edycję Mikołajek od razu pomyślałam o wysłaniu zgłoszenia. I na tym myśleniu zostało, bo owe zgłoszenie poszło dosłownie rzutem na taśmę w drugiej turze.
Ale ufff zdążyłam a co najlepsze okazało się że trzeci raz dane mi będzie spotkać się w tak cudownym towarzystwie w równie cudownym miejscu.
Niestety jak to zwykle bywa gdy coś długo planujesz - to Twoje plany mogą ulec lekkiej zmianie :/ I tak dwa dni przed spotkaniem mój wyjazd stanął pod znakiem zapytania. Chore dziecko. Niby mąż w domu i można z drugim dzieckiem jechać, ale... 
Należę do tych kierowców co na trasę raczej się nie wybierają. Mimo że prawo jazdy mam już prawie 15 lat to jakoś tak zawsze na wyjazdach to mój mąż prowadzi. Ja to tylko po mieście, z imprezy albo na zakupy. 
I tu pojawił się problem - do Krakowa jest prawie 100km. Pociągiem ani busem nie uśmiechało mi się jechać. Pozostał samochód. 
I wiecie co ? Zrobiłam to !! Pierwszy raz wyruszyłam w podróż dalszą niż do pobliskiej galerii czy Lidla ;) Dałam radę ogarnąć nawigacje i pokręcone drogi Krakowa i w miarę punktualnie dotarłam na miejsce czyli do restauracji Kto uwolnił skowronka. Jest to zdecydowanie miejsce warte odwiedzenia. Wspaniała atmosfera, przepyszne jedzenie i sale dostosowane do wymagań klientów. Można zjeść tam romantyczną kolację a także wybrać się na rodzinny obiad bo kącik dla dzieci jest tak super przygotowany że dzieciaki na pewno nie będą się tam nudzić.



Kolejny raz patronat nad spotkaniem objęła  Fundacja 3-4-Start. Tym razem zbierałyśmy pieniążki dla chorego Dawidka chorującego na rzadką, genetyczną chorobę neurometaboliczną i degeneracyjną ośrodkowego układu nerwowego, zwaną zespołem Leigha. Wciąż trwają licytację na Allegro Charytatywnie gdzie każdy z nas może wspomóc rodziców chłopczyka w codziennej walce z chorobą.
Można także przekazać pieniążki bezpośrednio na konto:
84 1020 2892 0000 5102 0619 7000 z tytułem przelewu “Dla Dawidka – MIKOŁAJKI W GRODZIE KRAKA”


Wracając do spotkania - na miejscu czekały już dziewczyny z ChemicAl World, które tak zachwyciły Huberta że nie chciał ich opuszczać na krok. Coś myślę że rośnie mi mały chemik (po tatusiu :P) i gdyby dziewczyny były z Tarnowa to by nie przypuścił i musiałyby być na jego urodzinach. 



Niestety Hubert nie chciał tam zostawać bez mamy co poskutkowało tym że udało mi się zaliczyć tylko jedna prelekcję, która prowadziła Iza Kornet (sukcesrodzisiezserca.pl ) na temat organizacji czasu (tadaaamm mam swój pierwszy w życiu Planner i póki co działam zgodnie z nim :D).
Ominął mnie wykład Alberta Czajkowskiego ( semanticad.pl ) na temat SEO czego bardzo żałuje ale mam nadzieje że będzie mi jeszcze dane kiedyś go posłuchać.




W między czasie można było także skorzystać z badania składu ciała przeprowadzanego przez Kasię Byrską (Trener Kasia Byrska z RadioActive Body) - jak pamiętacie miałam okazję z nią pracować prawie 2 miesiące i według mnie jest to najlepsza trenerka EVER !! I z czystym sumieniem polecam ją każdemu. Kasia jest przemiła ale też wymagająca, a przede wszystkim zna się na tym co robi. 




Nie zabrakło tez konkursów, gdzie do wygrania były kubki, gry od Aleksander Toys, sesję zdjęciowe od Kocie Kadry czy książka autorstwa Katarzyny Targosz "Szlak Kingi" .



Kolejną niespodzianką były mini sesje zdjęciowe zorganizowane przed naczelną fotograf metamorfoz (o TU możecie poczytać relację z finału) Izę z  Kocie Kadry. Z Izą przyjechała także Justynka która to uchwyciła wszystkie wspaniałe momenty spotkania na zdjęciach które możecie tu oglądać.
Stroje do sesji udostępniała wypożyczalnia Megastroje.pl a cudne maskotki to dzieło pracowni MAFAF.
W naszym przypadku najważniejsze i tak były... pierniczki, które Hubert zajadał w ilościach hurtowych i coś czuje że przy końcowych zdjęciach nie był już czym częstować dzieciaków ;)



Ale co to by były za Mikołajki bez pewnego pana w czerwonym płaszczu ?
Oczywiście My Day  spisało się na medal i dostarczyło jedynego, prawdziwego i oryginalnego MIKOŁAJA z workiem prezentów. 
O prezenty dla dzieciaków zadbała między innymi firma Alexander Toys którą my od dawna znamy i uwielbiamy :D
A że mamusie tez były grzeszne tzn grzeczne w tym roku to i dla nich znalazło się co nie co - między innymi torba kosmetyków od Eveline czy zestaw przecudownych szminek od Ingrid (ILOVEIT !!)





Aby tradycji stało się zadość był też tort który tym razem przygotowała - i tu Was zaskoczę Słodka Kraina Czarów. Dzieci dosłownie rozebrały go z wszelkich ozdób i chyba był smaczny bo niewiele zostało ;) (ciężko było nawet zdjęcie zrobić)



Jak to zwykle bywa wszystko co dobre szybko się kończy.
Tak też i Mikołajki dobiegły końca. Mogę tylko powiedzieć - Do zobaczenia za rok !! :)




Partnerzy licytacji:
Alexander Toys | Tania Książka | Mafaf | Paerla | Projekt planner | Tron | Robotowo | Katarzyna Targosz | Foxgames.pl | Heart Made 4 Kids | Ga-gatki on-line shop | Wydawnictwo Oficynka | Sylveco | Media Service Zawada | Misie, królisie i przyjaciele | Turkusowa Kropka | Helpa   Fanaberie

Partnerzy paczek mikołajkowych:
Eveline | Tania Książka | Tron | Projekt Planner | Foxgames.pl | Verona Cosmetics | Equilibra | Media Rodzina | Marion | Alexander Toys | Ziaja | Wydawnictwo eSPe | Katarzyna Targosz | Media Service Zawada | Fiszki | Foxgames.pl | Wydawnictwo Oficynka | Helpa      Fanaberie

Organizatorzy:
Niezłe Ziółko | MyLifestyle

Miejsce:
Kto wypuścił Skowronka?

Partnerzy wydarzenia:
Fundacja 3-4-Start | Centrum Psychologiczno-Terapeutycz ne Tęcza | Słodka Kraina Czarów | Chemical World | My Day | Trener Kasia Byrska z RadioActive Body | Megastroje.pl | Kocie Kadry | Depil Concept | Alexander Toys | Mrs. Sporty | 8 powers | Rysunki Anny L | Baby Milk

Prelekcje:
Iza Kornet – sukcesrodzisiezserca.pl | Albert Czajkowski – semanticad.pl
 

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Masz suchą i wrażliwą skórę - te kosmetyki będą dla Ciebie idealne.

Kosmetyki marki Oillan znam i używam od kilku lat. Niezmiennie jestem nimi zachwycona i dziś opowiem Wam o kilku moich ulubionych produktach. 



"Oillan to marka sygnująca dermatologiczny program pielęgnacji skóry
-niedojrzałej – noworodki i niemowlęta 
-bardzo suchej i wrażliwej 
-dotkniętej schorzeniami dermatologicznymi – AZS, łuszczyca, egzema, rybia łuska
 


Gama hipoalergicznych emolientów Oillan to recepta na skuteczne i bezpieczne przywrócenie równowagi skórze suchej, podrażnionej, wrażliwej i alergicznej. Specjalnie dobrane receptury zawierają substancje aktywne, które kompleksowo rozwiązują dysfunkcje skóry, przez łagodzenie zmian i profilaktykę powstawania nowych.





Bezpieczeństwo stosowania i skuteczność działania u osób z alergicznymi chorobami skóry potwierdzone:
- w badaniach dermatologicznych prowadzonych pod nadzorem zespołu lekarzy klinicznych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego (uczestnicy badania: min. 20 osób, w tym 50% alergików) 
- w testach aplikacyjnych potwierdzających skuteczność zrealizowanych w niezależnych Instytutach Badawczych (uczestnicy badania: min. 20 osób, w tym 100% alergików)


Wystąpienie jakiejkolwiek reakcji alergicznej u jakiegokolwiek uczestnika skutkuje modyfikacją składu preparatu i ponownym przeprowadzeniem procedury badania w celu uzyskania maksymalnego bezpieczeństwa alergologicznego.
Informacje dotyczące wieku stosowania znajdują się w opisach poszczególnych produktów."


Bioaktywna emulsja do mycia ciała i kąpieli
Wskazania:
sucha, wrażliwa, podrażniona i/lub atopowa skóra ciała.
Działanie:
łagodnie oczyszcza skórę, wzmacniając barierę ochronną • łagodzi świąd • działa przeciwzapalnie • redukuje podrażnienia, szorstkość i zaczerwienienia.
Składniki aktywne:
specjalistyczny kompleks bio-active dermasystem* [masło shea + oleje z: baobabu, wiesiołka, pachnotki], olej z awokado, olej arganowy.
Stosowanie:
pod prysznicem - niewielką ilość delikatnie rozprowadzić na zwilżonej skórze, następnie spłukać letnią wodą; kąpiel – wlać do wanny ok. 30 ml preparatu, w trakcie napełniania wodą, kąpiel powinna trwać max. 10 minut. Po umyciu skórę dokładnie osuszyć ręcznikiem (nie pocierając).
Przeciwwskazania:
przerwana ciągłość naskórka, skórne zmiany bakteryjne lub wirusowe, nadwrażliwość na substancje aktywne.
Pojemność:
200 ml

Emulsja do mycia znajduję się w plastikowej tubie stawianej na zakrętce. Konsystencja przypomina mydło w płynie. Zapach jest neutralny - praktycznie nie wyczuwalny. Emulsja bardzo dobrze rozprowadza się na skórzę, która po zastosowaniu jest miękka i delikatna w dotyku. Można jej użyć także jako płynu do kąpieli (niestety posiadam tylko prysznic).
Dla mnie jest to numer jeden jeśli chodzi o produkty Oillan. Emulsję używam zarówno ja jak i moje dzieci. Idealnie nawilża naszą suchą i wrażliwą skórę. Zdecydowanie polecam.


Bioaktywny balsam kojąco–ochronny

Wskazania:
sucha, wrażliwa, podrażniona i/lub atopowa skóra ciała.
Działanie:
trwale nawilża, zmiękcza i wygładza skórę ,odbudowuje naturalną barierę ochronną, redukuje podrażnienia, szorstkość i zaczerwienienia.
Składniki aktywne:
specjalistyczny kompleks bio-active dermasystem* [masło shea + oleje z: baobabu, wiesiołka, pachnotki], olej z awokado, olej ze słodkich migdałów, D-pantenol.
Stosowanie:
nanieść cienką warstwę na oczyszczoną i osuszoną skórę; preparat szybko się wchłania, pozostawiając na skórze komfortową (nieklejącą się) warstwę ochronną.
Przeciwwskazania:
przerwana ciągłość naskórka, skórne zmiany bakteryjne lub wirusowe, nadwrażliwość na substancje aktywne.
Pojemność:
200 ml


Balsam bardzo dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Nie pozostawia na skórze lepkiego filmu. Stosuję balsam zarówno rano jak i wieczorem i nawet jeansy bez problemu zakładam na wybalsamowane nogi. Pozatym dzięki lekkiej konsystencji jest też bardzo wydajny. 

Bioaktywna emulsja  kompres S.O.S.

Wskazania:
Miejscowe podrażnienia  twarzy i ciała o podłożu alergicznym i niealergicznym, przebiegające z uporczywym swędzeniem.
Działanie:
Natychmiastowo redukuje podrażnienia, świąd i zaczerwienienia skóry, działa przeciwzapalnie, stymuluje regenerację naskórka, trwale nawilża, zmiękcza i wygładza.
Składniki aktywne:
20% specjalistycznego kompleksu bio-active dermasystem* [masło shea + oleje z: baobabu, wiesiołka, pachnotki], alantoina, witamina E.
Stosowanie:
2-3 razy dziennie (lub częściej, zależnie od potrzeb) nanieść cienką warstwę na skórę objętą zmianami, nie stosować na okolice oczu; preparat szybko się wchłania, pozostawiając na skórze komfortową (nieklejącą się) warstwę ochronną. Przed użyciem wstrząsnąć. Aplikować z odległości ok. 1 cm.
Przeciwwskazania:
przerwana ciągłość naskórka, skórne zmiany bakteryjne lub wirusowe, nadwrażliwość na substancje aktywne.
Pojemność:
50 ml


Jest to produkt idealny na obecną porę roku, kiedy to nasze skóra naszych dłoni staję się bardzo wysuszona i podrażniona. Emulsja w sprayu sprawdza się świetnie - rewelacyjnie się rozprowadza i bardzo szybko wchłania dając nam niemal natychmiastową ulgę. Idealna alternatywa dla kremu do rąk.


Bioaktywny krem barierowy

Wskazania:
wrażliwa, sucha, podrażniona i/lub atopowa skóra twarzy, dłoni, miejscowe podrażnienia innych partii ciała.
Działanie:
odbudowuje naturalną barierę ochronną, łagodzi świąd, działa przeciwzapalnie, redukuje podrażnienia, szorstkość i zaczerwienienia, zmniejsza reaktywność, trwale nawilża, zmiękcza i wygładza.
Składniki aktywne:
10% specjalistycznego kompleksu bio-active dermasystem* [masło shea + oleje z: baobabu, wiesiołka, pachnotki], alantoina, witamina E.
Stosowanie:
codziennie rano i wieczorem nanieść cienką warstwę na skórę objętą zmianami, nie stosować na okolice oczu; preparat szybko się wchłania, pozostawiając na skórze komfortową (nieklejącą się) warstwę ochronną.
Przeciwwskazania:
przerwana ciągłość naskórka, skórne zmiany bakteryjnie lub wirusowe, nadwrażliwość na substancje aktywne.
Pojemność:
40 ml
W moim przypadku krem ten stosuje na moje wysuszone i podrażnione dłonie a także przed wyjściem z dziećmi na spacer by choć trochę zabezpieczyć skórę przed wiatrem i mrozem (choć z tym ostatnim to u nas ostatnio słabo - ale nie narzekam :D - gdyż ja to typowy letni człowiek i zima mi do szczęścia nie potrzebna).


A czy Wy znacie kosmetyki marki Oillan ? Jak się u Was sprawdzają ?

wtorek, 12 grudnia 2017

#jestem - warsztaty Jestem SENSualna


Niedługo minie miesiąc od pewnego niesamowitego wydarzenia w którym dane mi było wziąć udział. Mimo to czuję jakby to było wczoraj.Ten emocjonalny rollercoaster, którym mogłam się wtedy przejechać w niezwykły sposób wzbogacił moje życie. 
Zaczęłam ciut inaczej patrzeć na świat. Zaczęłam widzieć w tym świecie siebie. Poczułam i zrozumiałam że #jestem.


SENSualne decyzje
W zasadzie gdy pojawiła się informacja o zapisach na warsztaty Jestem Sensualna nawet nie zwróciłam na nie uwagi. Jakoś tak skojarzyły mi się z udziałem "tych większych blogerek" - znanych przez wszystkich w blogosferze - a ja ? Zwykły szaraczek który zaledwie raczkuje. 
Ale wtedy - podczas pewnego wjazdu - Marta (Mama w biegu) powiedziała że koniecznie muszę jechać. Że jest pewna że te kilka dni zmieni moje życie. Że "Sensusalna rozwala". 
Nie zastanawiając się długo - zgodziłam się a kilka minut później dostałam wiadomość od organizatorki - Ani Gołębiewskiej (Magiczne Chwile) z niezbędnymi informacjami. 
Po kilku godzinach entuzjazmu pojawiły się jednak u mnie obawy - ja - 3 dni na drugim końcu Polski, w dni robocze - a mój mąż do pracy, dzieci do szkoły i przedszkola plus choroba Kariny. Czy dadzą sobie radę? Czy ogarnął wszystkie obowiązki? 
I wtedy to On  (mój kochany mąż) zadecydował za mnie - JEDŹ !! - powiedział - Należy Ci się. A ja jak coś wezmę wolne i jakoś to ogarnę. 
Jako przykładna żona - posłuchałam. I to była chyba najlepsza z ostatnio podjętych przeze mnie decyzji.



SENSualne miejsce
19 listopada o 3:30 w nocy gnałam już na pociąg najpierw do Krakowa a stamtąd do Warszawy skąd "wesołym samochodem" zabrałam się z Agnieszką (Agumama) i Asią (Super Synowie).

Po około 4 godzinach jazdy dotarłyśmy do magicznego miejsca jakim jest Zalesie Mazury Active Spa. Hotel ten znajduje się na uboczu, w czystej ekologicznej strefie z prywatną plażą nad jeziorem Orzyc Wielki, w lesie sosnowo-świerkowym. Panuje tutaj wspaniała, rodzinna atmosfera.  Hotel przystosowany jest zarówno do wypoczynku rodzinnego (jest mnóstwo atrakcji i udogodnień dla dzieci) jak też pobytów grupowych (organizowane są np. wczasy odchudzające).








#jestem SENSualna
Jak wcześniej wspomniałam za całą organizacją eventu Jestem Sensualna stoi Ania a razem z nią Roksana Prusarczyk (Dzwoneczkowa). Dziewczyny dzielnie wspierała Ola (zajmująca się PR-em) oraz mąż i siostrzeniec Ani, a także Marzenka - stylistka i coach wizerunku.
Natomiast warsztaty wzięła w swoje ręce siostra Ani - kobieta anioł - Basia Jarzyna - założycielka i prezes Fundacji Tętniące Życiem.
Nawet teraz gdy wracam wspomnieniami do jej pierwszej opowieści do oczu cisnął mi się łzy. To kobieta która w pełni jestem świadoma słowa #jestem. Kobieta która motywuje, napędza do działania i udowadnia że "wielkie oczy ma ten strach". 





SENSualne warsztaty
Choć jestem osobą wrażliwą, mam oczy "w mokrym miejscu" i zdarza mi się publicznie wzruszyć to nie sądziłam że ćwiczenia które przygotowała Basia wyzwolą we mnie tyle emocji. Nie jestem zbyt wylewna i raczej nie otwieram się przed innymi ale w ciągu tych 3 dni pozbyłam się tej blokady. Udało mi się dosłownie przełamać strach i odrzucić w kąt wszelkie obawy i złe myśli.
Coś czuję że łzy które wtedy wylałam oczyściły moją zatroskaną głowę. Zrozumiałam że nie muszę być idealna, że nie zawsze musi być wszystko na tip top, że mam prawo do błędów i pomyłek. 

Cała oprawa tego spotkania - blask świec, spokojna muzyka - sprawiły że Sensulana to nie typowe spotkanie blogerek ale czas który zmienia ludzi, nakierowuje ich na właściwe tory i umacnia w przekonaniu że życie ma SENS.





SENSualna sesja zdjęciowa
Ukoronowaniem całej tej naszej wewnętrznej ale też i zewnętrznej przemiany była niezwykle kobieca sesja zdjęciowa do której przygotowywałyśmy się wspólnie. I to było niesamowite - 30 kobiet w zaledwie kilka minut stworzyło team makeup-istek, fryzjerek i stylistek, których nie powstydziłaby się najlepsza agencja przygotowujące modelki do sesji.
Stojąca za obiektywem Ania uchwyciła na zdjęciach kwintesencję kobiecości - delikatność i zmysłowość a jednocześnie siłę i pewność siebie.

Ze swojej strony jestem jej niezwykle wdzięczna za to że wydobyła ze mnie wrażliwość ale i też "pazura" i sprawiła że stałam się świadoma swojego ciała.








SENSualne prezenty
Wracając do zewnętrznej przemiany nie obyłaby się ona bez wspaniałego sponsora jakim był sklep Neo24.pl który przekazał dla każdej z nas wspaniałe produkty marki Babyliss. Z ich pomocą wyczarowałyśmy piękne loki, zmysłowe falę ale i udało nam się ujarzmić i wygładzić niesforne włosy. 



Nie mogę oczywiście zapomnieć o fantastycznej integracji - wieczorna impreza podczas której energii dodawał nam energetyzujący napój NEON (nie mylić z typowymi energetykami nabitymi cukrem - tu mamy jedynie soki owocowe i zieloną herbatę) mogłaby trwać do rana :D.


A czy pisałam Wam już o tym, że nie muszę się martwić o prezenty z okazji Dnia Babci i Dziadka? Bowiem firma Moi Dziadkowie przekazała nam przepięknie wykonane albumy zarówno dla Babci jak i Dziadka a do tego super grę planszową "Jak to wtedy było" którą już pokochała cała moja rodzina.


Od dłuższego czasu też chodziłam z myślą zakupy dzbanka filtrującego wodę, tylko wciąż nie mogłam znaleźć czegoś co poza funkcjonalnością też fajnie wygląda. Jakoś tak odstraszały mnie tez kanciaste, jednakowo wyglądające dzbanki. I tu moje zaskoczenie bo dzbanek który otrzymałam od firmy AquaPhor nie tylko skutecznie usuwa z wody zanieczyszczenia ale też cudnie wygląda. Opływowy kształt, poręczny uchwyt i bardzo duża pojemność to podstawowe wyróżniki dzbanka, który dzięki swojej klasycznej elegancji doskonale wpasowuje się w wystrój każdej kuchni.



Z racji że zima zbliża się niebłagalnie w mojej torebce musi znaleźć się krem do rąk - i tu pojawia się z prezentem firma Ziołolek która w swojej ofercie ma właśnie rozwiązane idealne dla mnie - krem Alation. Zawsze kojarzyłam tą firmę z tradycyjnym Linomagiem i produktami dla dzieci a tu taka niespodzianka. 


____________________________________________________________________________________


W słowach podsumowania. Jeśli kiedyś będziesz zastanawiać się nad tym czy spotkanie Jestem SENSualna jest dla Ciebie - to gwarantuje że TAK. To czas który odmieni Ciebie i Twoje życie. 


"SENSualna rozwala"

Na wiosnę kolejna edycja.